Zgodnie ze swoim podejściem, że podstawa to wzmacnianie odporności, biorę teraz, nie powiem, mnóstwo suplementów. Aż strach wyliczać. Ale wyliczę. Otóż:
1. czosnek Solgara (2 razy dziennie)
2. pyłek kwiatowy z miodem ( 2 łyżeczki z 2 łyżeczkami miodu) 1, lub 2 razy dziennie
3. rutinoscorbin i vit C (3 razy dziennie)
4. geriavit – całościowy suplement witaminowy dla staruszków (po 50-tce) – raz dziennie
5. beta-karoten – raz dziennie
6. pasta z kurkumy pieprzu i miodu – 2 razy po pół lub 1/3 lyżeczki
Pijam herbatę z imbirem lub herbatę z chilli, a żywy czosnek dodaję do większości potraw.
No i niezbędny jest mi bezwględnie ruch na powietrzu:: las, ptaki, słońce i woda. Przebywanie na dłuższą metę w zamkniętym pomieszczeniu wyczajnie mnie dusi.
Oraz sen. Jak potrzebuję, to śpię pół dnia i jest dobrze. Albo cały dzień na przykład robię sobie „łóżkowy”. Tak, ot.
Jakie wy macie patenty dla siebie?
